Kiełki i zioła. Coraz popularniejsze składniki wiosennej diety

Wiosna odmienia nasze menu. Zamiast kalorycznych, bogatych w tłuszcze i węglowodany potraw, które chętnie jadaliśmy zimą, te raz wybieramy dania lekkostrawne, na bazie świeżych składników. Sezonowy jadłospis obfituje w warzywa i owoce, a także chudy nabiał i ryby. Sycące, smaczne, pięknie prezentujące się na talerzu posiłki dostarczają potrzebną porcję energii, witamin oraz minerałów w okresie tzw. przesilenia wiosennego. Ważną częścią sezonowej diety stały się też kiełki i zioła.

Wiosną stawiamy na lekkie dania. Na talerzach królują zdrowe, nietuczące składniki, a także kolorowe warzywa, które cieszą oczy i podniebienie. Bogata oferta sezonowych produktów pozwala urozmaicić dietę i przygotowywać różnorodne dania. Wiosną bardzo urozmaicona jest oferta krajowych warzyw i owoców. Od marca w sklepach i na targowiskach pojawiają się nowalijki z upraw szklarniowych, a na przełomie maja oraz czerwca z upraw w gruncie. Na znaczeniu w tym kontekście zyskują też kategorie świeżych ziół oraz kiełków. Aromatyczne, pełne smaku i wartościowych składników są coraz popularniejszym zielonym dodatkiem do wiosennej diety. W ostatnich latach ich obecność w sklepach stała się powszechna, co doceniają konsumenci poszukujący wartościowych produktów spożywczych do codziennego menu.

Łatwo dostępne superfood

Kiełki to zalążki roślin, które zawierają dużą ilość łatwo przyswajalnych witamin, mikroelementów i białek. Dlatego uważa się je za żywność typu superfood, a więc o bardzo wysokiej wartości odżywczej. W XVIII-wiecznej Europie były stosowane jako składnik diety osób dotkniętych szkorbutem, a Chińczycy zajadali się nimi już pięć tysięcy lat temu. Obecnie kiełki są łatwo dostępne w sklepach. Bez trudu można je znaleźć na dziale warzyw lub w strefie pakowanych produktów sałatkowych.

Kiełki można wyhodować też samodzielnie w zaledwie kilka dni, bez względu na porę roku. Potrzebne są do tego kiełkownica albo inne zastępujące ją naczynie, a także nasiona na kiełki, które można bez trudu dostać w wielu sklepach ogrodniczych, ale też spożywczych.

Dzięki kiełkom można uzupełnić dietę licznymi witaminami i pierwiastkami, kiedy sezonowe warzywa nie są jeszcze dostępne albo urozmaicać nimi dania przez cały rok. Atutem kiełków są także ich walory smakowe. Konsumenci cenią je za wyrazistość, czasem pikantny, a czasem lekko słodkawy posmak. Kiełki znakomicie nadają się do kanapek, sałatek, jako dodatek do zup i kremów, składnik koktajli, a także wiosenna dekoracja rozmaitych dań.

Rodzaje kiełków

Kiełki występują w wielu rodzajach, które dzielą się na to, z nasion jakiej rośliny powstają. Do najbardziej popularnych należą kiełki rzodkiewki. Wyróżniają się one pikantnym smakiem i delikatnie różowym kolorem. Ostry smak i wyrazisty aromat to także domena rzeżuchy, znanej też jako pieprzyca siewna. Stanowi ona zielony akcent w wielkanocnych dekoracjach, a przede wszystkim smaczny dodatek do kanapek i dań. To roślinna skarbnica niezbędnych elementów. Zawiera dużą ilość witaminy C, a także B, A, K oraz E.

Wyrazistym dodatkiem do kanapek i dań mogą być też kiełki słonecznika. Popularne ze względu na swoją soczystość i mięsistość, a także orzechową nutę, są ciekawą propozycją na urozmaicanie wiosennego jadłospisu.

Konsumenci poszukujący delikatniejszego, słodkawego smaku wybierają natomiast kiełki lucerny czy fasoli mung. To grubsza i chrupiąca wersja kiełków, które można podać nie tylko na surowo, ale też jako np. usmażone na patelni lub ugotowane na parze. Poddawanie obróbce termicznej przed spożyciem sugeruje się również w przypadku kiełków soi, ciecierzycy, pszenicy, fasoli. Wszystkie, niezależnie od rodzaju, należy też bardzo dokładnie wypłukać przed zjedzeniem.

Aromatyczny dodatek

Zioła to aromatyczny dodatek do wielu potraw. Korzystanie ze świeżych ziół zakupionych w sklepie lub uprawianych samodzielnie w domu stało się nieodłącznym elementem codziennych kulinariów. Do naszych zakupowych koszyków oraz na talerze trafia coraz bardziej rozbudowana gama ziół. To już nie tylko tradycyjne polskie warianty, jak pietruszka, koper czy lubczyk, ale bogata paleta roślin zaczerpniętych ze światowej kuchni. Bazylia, tymianek, rozmaryn, estragon, oregano czy kolendra są dziś niezastąpionymi aromatycznymi dodatkami do wielu dań. Chętniej też zastępujemy suszone i mrożone wersje ziół ich świeżymi listkami czy gałązkami o intensywnym smaku. Szeroka oferta produktów tej kategorii dostępna w sklepach ułatwia dobór świeżych sadzonek do własnego domowego ziołowego ogródka.

Kulinarne zastosowanie

Zioła mają bardzo szerokie zastosowanie w kuchni. Dodawane pod koniec gotowania czy smażenia dodają potrawom aromatu i charakteru. Używane są w procesie przygotowania wielu dań: od sałatek, przez zupy, sosy, dania ziemniaczane, mięsne, rybne, a nawet koktajle i napoje. Przykładowo, bazylia jest niezastąpionym dodatkiem do dań kuchni włoskiej: sałatki z pomidorów, pizzy czy pesto. Bez mięty trudno wyobrazić sobie lemoniadę, a lubczyk wspaniale podkreśla smak domowego rosołu. Majeranek dodawany jest do tłustych potraw i zup, a koper dodaje wspaniałego aromatu ziemniakom czy rybie. Niezastąpiony jest także w mizerii. Z kolei pietruszka jako bardzo uniwersalna przedstawicielka ziół wyróżnia się bardzo szerokim zastosowaniem w kulinariach.

Ziołowe produkty spożywcze

Gama ziołowych produktów spożywczych jest bardzo szeroka i oprócz świeżych oraz suszonych ziół konkretnych gatunków obejmuje również mieszanki różnorodnych ziół, a także kompozycje dedykowane konkretnym rodzajom dań. W sklepach konsumenci znaleźć mogą również oleje i oliwy z dodatkiem ziół, np. bazylii i czosnku, rozmarynu czy ziół śródziemnomorskich. Innym produktem bazującym na dużej zawartości ziół jest pesto, czyli gęsty, aromatyczny sos o intensywnym smaku powstający ze świeżej oliwy i najczęściej bazylii, które są ucierane dla uzyskania aksamitnej konsystencji. W sklepach znajdziemy zarówno tradycyjne włoskie pesto, jak i inspirowane nim wyroby zapakowane w niewielkie słoiczki. To wygodna forma, którą można łatwo wykorzystać jako dodatek do makaronów, pizzy albo dip do przekąsek.

Tekst Paulina Majewska

Zdjęcia Shutterstock.com

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *